Zayn: Liam jest jak nasz tata. Niall: Sam się sobą umiem zająć. Liam: Zgubiłeś się w centrum handlowym… Niall: Zgubiłem się bo chciałem!
Liam był kiedyś w MacDonaldzie i zamówił 10 nuggetsów, ale dostał 11 więc poszedł i jednego oddał. NO PO PROSTU ZŁOTE DZIECKO!
*Zayn lunatykuje* Ty: Rzuć palenie. *Wychodzi, i wraca rzucając w ciebie kamieniami* Ty: Malik kurwa, rzuć palenie nie kamieniem debilu!
Zayn: Chciałbym cię przelecieć. Ty: Pfff. Bądź bardziej romantyczny. Zayn... Ty... Zayn... Ty... Zayn: Chciałbym cię przelecieć w deszczu.
Niall: Dotknij mojej twarzy. Ty: Dlaczego? Niall: Bo wtedy będę mógł powiedzieć, że dostałem dotknięty przez anioła.
Ty: Widziałeś mój telefon? *Lou wrzuca telefon w swoje spodnie* Louis: OJ... wypadł mi... mogłabyś go wyciągnąć?
Ty: Prawda czy wyzwanie? Zayn: Wyzwanie. Ty: Powiedz mi, że mnie kochasz. Zayn: To nie wyzwanie, to prawda.
Takie tam ^^ xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz